Odkąd pamiętam przyjęło się stereotyp, że pies może jeść wszystko, a szczególnie wszystkie resztki po swoich mieszkańcach.

Obecnie coraz więcej właścicieli psów zaczyna być świadoma konsekwencji jakie może prowadzić dawanie pieskom nie psiego jedzenia, co mnie osobiście bardzo cieszy, ale niestety nadal w wielu miejscach powyższy stereotyp dalej funkcjonuje..

Oczywiście są też inne przypadki, gdzie nasz psiak je nie dozwolone rzeczy. Bywa np. tak, że na co dzień staramy się dawać odpowiednią karmę naszym psiakom, ale czasami w nagrodę damy im coś odbiegającego od reguły i niestety nieświadome możemy zrobić krzywdę psu.

Często też nie zawsze od nas samych zależy to co pies zje.. często to psiaki zajadają się tym czego nie powinny np. na dworze – grunt, że ładnie coś pachnie i raz dwa jest w pysku i mimo naszej reakcji jest już za późno.

Przypadków jest wiele, ale najważniejsze, aby świadomie nie dawać psiakom nie dozwolonych rzeczy do jedzenia. Jest to członek rodziny, z którym chcemy żyć jak najdłużej. Miejmy świadomość co jest dobre dla naszych pociech. 🙂

Psie trucizny – czego nie mogą jeść psy?

  • Ksylitol

O ksylitolu opisywałam już we wcześniejszym wpisie “Co zrobić, gdy pies zje ksylitol“, ale przypomnę tutaj pokrótce, że ten rodzaj cukru jest jedynym, który nie jest trawiony przez psy, a co za tym idzie? Spadek cukru, który może spowodować uszkodzenia narządów, a przy braku reakcji nawet i śmierci psiaka.

Pamiętajcie, że ksylitol znajduje się w różnych słodyczach, a nawet w gumie do żucia i każda najmniejsza dawka może mieć wpływ na zdrowie i życie naszego pupila, dlatego miejmy na uwadze to co jemu dajemy.

  • Ziarno kakaowca, czekolada, kawa, herbata

Co łączy powyższe rzeczy? Wspólny składnik teobrobina, który również tak jak ksylitol nie jest trawiony przez nasze psiaki. Oczywiście natężenie teobrobiny jest inny w kawie, herbacie niż w ziarnach kakaowca, czy czekoladzie, ale trzeba mieć świadomość, że każda najmniejsza zjedzona, czy wypita ilość tej trucizny ma wpływ na zdrowie, jak i życie psiaków.

  • Awokado

W przypadku awokado, pojawia się tutaj związek chemiczny o nazwie persin, który powoduje u psów mocne zatrucie, a co za tym idzie wymioty i biegunkę.

  • Winogrona i rodzynki

W tych owocach pojawiają się toksyny, które mogą prowadzić do ostrej niewydolności nerek, która również może doprowadzić do śmierci psiaka.

  • Cebula i czosnek

Surowa, suszona, czy gotowana cebula, czy czosnek prowadzą do zabijania psich czerwonych krwinek, które mogą prowadzić do anemii, a dalej może mieć wpływ na pogorszenie stanu zdrowia psiaka.

  • Orzechy Macadamia

Obecnie nie ma określonej konkretnej przyczyny złego samopoczucia, ale za to dało się zauważyć skutki uboczne po zjedzeniu przez psiaków orzechów macadamia – osłabienie, niestrawność, pogorszenie nastroju. Szczerze odradzałabym również pozostałe orzechy – po co kusić los..

  • Alkohol

Mam nadzieje, że nikomu nie wpadło do głowy świadomie podać alkoholu psu. Procenty mogą spowodować niestrawność, biegunkę, a przy za dużej ilości śpiączkę, a nawet śmierć.

  • Ugotowane kości

Kości same w sobie nie mają w sobie zakazanych składników, ale za to mogą po prostu zaszkodzić psu, przez źle pogryzioną kość, ostra końcówka może spowodować przebicie np. jelita, a dodatkowo są bardzo ciężko strawne dla psa, co również spowoduje złe samopoczucie i dodatkowe dolegliwości.

  • Surowe jajka, mięso, ryby

Tutaj słyszałam różne opinie, jak również stosowania w praktyce powyższych rzeczy u psiaków w diecie. Docelowo chodzi o wszelkie bakterie i pasożyty, czyli świeżość mięsa, czy ryby. Z jajkami również słyszałam różne scenariusze, ale ja wychodzę z założenia, że jak nie będę pewna czy coś jest dobre dla mojego psa , czy nie, odkładam te rzeczy na bok, nie chce ryzykować.

  • Produkty mleczne

Kolejny produkt i kolejne skrajne opinie. W przypadku tych produktów słyszałam, że pies nie będzie miał poważnych problemów zdrowotnych, co przy nadmiarze pojawi się, w niektórych przypadkach zatrucie, gdyż nie wszystkie psy tolerują produkty mleczne.

Co zrobić gdy pies zje coś z listy zakazanych produktów?

  • szybko reaguj,
  • wymuś wymioty – przygotuj wodę utlenioną oraz wodą, proporcja 1 łyżka wody utlenionej na 1 łyżkę wody,
  • jak najszybciej skontaktuj się z weterynarzem.

Niestety większość psiaków przez swoje łakomstwo bez wahania zjadłoby czy wypiłoby wymienione wyżej produkty. Szkoda, że nie można psom jak dzieciom wytłumaczyć co jest dobre, a co złe, mimo to, to nadal w nas, w właścicielach spoczywa odpowiedzialność za zdrowie i życie naszych psiaków, dlatego bądź świadomy i dawaj swojemu pupilowi odpowiednie psie jedzenie. 🙂

omentarze

  1. Fajny wpis i mam nadzieję, że trafi do wielu osób mających psy i karmiących ich właśnie resztkami. A takie osoby znam i na moje uwagi, że pies powinien mieć karmę dla niego przeznaczoną, słyszę, że to fanaberie. Sama miałam wiele lat dwa psy. Jamniczka miała skazę białkową, a wyżeł jadł wszystko co widział, łącznie z książkami. Raz dostał się do niedomkniętej lodówki, zjadł słoik smalcu i surową cebulę, potem lodówkę omijał szerokim łukiem. Kiedy raz zastałam go w niebieskiej pianie, wpadłam w panikę, a on rozgryzł mazak. Ale wracając do karmienia psów, należy to robi bardzo świadomie.Wpływa to na zdrowie i wygląd naszych przyjaciół. Bo pies dla mnie to członek rodziny.
    Pozdrawiam!

    • Gonić Marzenia Odpowiedz

      Niestety jest sporo piesków, które lubią jeść dosłownie wszystko, a my mimo oczu dookoła głowy nie jesteśmy w stanie ich całkowicie przypilnować. 🙂

  2. Chyba sobie zapiszę gdzieś link do tego wpisu. Niestety po Bożym Narodzeniu czy po świętach wielkanocnych, gdy podrzucam na Fejsie link do zbiórki nadmiarowego jedzenia do jadłodajni pojawiały się komentarze “na szczęście mamy psa”. Od roku się nie pojawiają, ale nie dlatego, że ludzie już nie karmią psów czym popadnie, tylko dlatego, że wyraźnie zaznaczyłam, że sobie takich komentarzy nie życzę. Może warto by było przy okazji podklejać link do tego wpisu dla tych, który o tym piesku by chętnie jednak napisali…

    • Gonić Marzenia Odpowiedz

      Serce mnie boli słysząc w tym kontekście “na szczęście mamy psa”, mam nadzieje, że świadomość ludzi będzie coraz większa, trzeba o tym głośno mówić.
      Super inicjatywa ze zbiórką nadmiarowego jedzenia do jadłodajni. 🙂 Ściskam 🙂

Napisz komentarz