Jak co roku czekam na nowy katalog, nowe inspiracje, nowe pomysły prosto ze sklepu IKEA.

W IKEA zawsze uwielbiałam funkcjonalność, prostotę, pomysłowość, różnorodność, dostępność rzeczy na każdą kieszeń. To tutaj mamy możliwość odnalezienia inspiracji do zagospodarowania każdego kąta w swoim mieszkaniu, totalnej zmiany naszej sypialni, stworzenia nowej kuchni, zmiany dodatków do łazienki, zakupu praktycznych rzeczy na przedpokój, ale również znalezienia pomysłu na urządzenie swojego balkonu, ogrodu, czy również lokali biznesowych typu biura, a nawet lokali gastronomicznych.

Przeglądając krok po kroku, każdą kolejną stronę nowego katalogu, automatycznie rodziły mi się w głowie nowe pomysły – najchętniej przerobiłabym już sypialnie, zmieniłabym część dodatków i dorobiłabym szafkę w łazience. 😉 Ale za nim jednak powstaną u nas domowe rewolucje, zdradzę Wam kilka smaczków z nowego katalogu IKEA i kto wie, może też zainspirujecie się do zmian. 😉

Jadalnia.

Od zawsze miałam słabość do wszelkich dodatków, tekstylii do jadalni i widząc w katalogu połączenie jasnego różu z akcentami bieli z delikatnymi kwiatami, liśćmi to dla mnie to nic innego jak strzał w 10! Patrząc na taką aranżację, zdecydowanie ciężko znaleźć lepsze słowa niż subtelność i romantyczność przy takim doborze kolorów. Ale co najważniejsze, zwróćcie uwagę, że w tym miejscu kluczowymi rzeczami są proste dodatki, które są bardzo niepozorne: chusteczki, cukierki w słoju, czy ciasta, które mają idealnie dopasowane kolorystycznie opakowanie . I to co dodaje uroku na stole to również kwiaty w wazonie i mówiąc o rzeczach na każdą kieszeń poniższy koszt wazonu to tylko 5 zł. Taki wazon nie tylko sprawdzi się typowo do kwiatów, ale można go użyć również do innych dekoracji np. można napełnić go kasztanami, orzechami w łupinie, czy gotowymi dodatkami do dekoracji. 🙂

Co zwróciło jeszcze moją uwagę szukając inspiracji w jadalni? Klasyka i minimalizm. Dodatki w stonowanych kolorach, z akcentem słomy, a nawet drewna. Biel i czerń zawsze dobrze komponuje się z innymi barwami. 🙂 Jak Wam się podobają poniższe dodatki?

Kuchnia.

Kuchnie w IKEA są bardzo popularne i nie ma się co dziwić, bo wybór mebli, kolorów, stylów jest bardzo duży i każdy znajdzie coś dla siebie. Mi tym razem wpadła w oko kuchnia wg mnie nietypowa, ale zarazem strasznie klimatyczna. Kuchnia w kolorze zieleni, z akcentami drewna, z odpowiednim naświetleniem, w tym moje ulubione szare lampy sufitowe. Takie połączenie daje bardzo fajną, nastrojową kuchnie, a jeszcze jakby się udało zrobić taką wyspę na środku kuchni byłaby to nawet wymarzona kuchnia. Co Wy myślicie na taką propozycję? 🙂

A mówiąc o kuchni to muszę się Wam jeszcze przyznać, że uwielbiam z tego sklepu wszelkie pojemniki na żywność suchą i mokrą. Używacie? Macie swoje ulubione? Oczywiście każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, bo dostępny jest szereg przeróżnych pojemników, jak i w różnym przedziale cenowym.

Łazienka.

Od zawsze miałam świra na punkcie ręczników, a jak jeszcze udało mi się kolorystycznie dopasować je do dywaniku w łazience byłam w 7 niebie. 😉 Łazienkę robimy na wiele, wiele lat i tutaj nasza możliwość zmian jest tylko w rękach dodatków. Lubię granat, lubię biel, lubię szarość i drewno i tutaj wszystko znalazłam na jednym zdjęciu. 🙂

Pokój dziecięcy.

Śmiało można powiedzieć, że w przypadku szukania inspiracji, rozwiązań, czy dodatków do pokoju dziecięcego tutaj są totalnie nieograniczone możliwości. Myślisz, że w sumie lepiej się nie da, a jednak.. IKEA ciągle coraz bardziej zaskakuje i ponownie podwyższa swoją poprzeczkę. Bardzo podobają mi się kolorowe pudełka na zabawki, które super komponują się z regałem. Okazuje się rónież, że pokrowiec na ubrania, czy pościel idealnie przyda się również na przechowanie nadmiaru zabawek. 😉 Wszystko kolorowe, praktyczne, aż samemu chciałoby być się znowu dzieckiem. 😉

Miejsce do pracy/nauki.

To jeden z moich ulubionych miejsc w IKEA, strasznie lubię wszelkie akcesoria i dodatki, które ułatwiają nam na co dzień pracę, czy naukę. Strasznie podoba mi się nowość, którą wypuściła na rynek IEKA, a dokładnie mam na myśli tablice z magnesami – delikatna, nietoporna i zwyczajnie ładna i praktyczna. 🙂 Miejsce, w którym pracujemy powinniśmy mieć dobrze zagospodarowane, aby ułatwić i umilić sobie możliwość działania. 🙂

Sypialnia.

Poniższy klimat sypialni zauroczył mnie na maxa. Te kolory, te dodatki, ten spokój, ta harmonia. W sypialni lubię minimalizm, a poniższe przykłady idealnie się do tego komponują. Nie ma też co ukrywać, że strasznie lubię poniższą kolorystykę, ale jestem pewna, że nie tylko ja. 😉 Obecnie moja sypialnia jest w odcieniu jasnego drewna, m.in. łóżko zostało zakupione również w IKEA, ale kto wie, może czas na zmiany? 😉

Salon.

To tutaj spędzamy najwięcej czasu i to tutaj musimy stworzyć swój wymarzony klimat, który ma za zadanie umilić Nam naszą codzienność np. w trakcie odpoczynku, czy w spędzaniu wspólnego czasu z rodziną. 🙂 W salonie zdecydowanie rządzą dodatki, a są nimi m.in. poduszki, koce, świeczki, ale również oświetlenie, zasłony, rolety i odpowiedni dobór kolorów. Ja osobiście uwielbiam w salonie akcenty o kolorze drewna, bo ta barwa wg. mnie daje nieosiągalne przez inne kolory, a przynajmniej nie w takim samym stopniu to tak zwane ciepło, a w sumie bardziej przytulność. 😉

A gdybym miała salon z aneksem kuchennym i zdecydowałabym się na zieloną kuchnie to czy również zdecydowałabym się na zielony salon? Owszem zdecydowałabym się, ale tylko i wyłącznie wybierając zielone dodatki do salonu. Niestety nadmiar jednej kolorystyki w jednym pomieszczeniu nigdy nie wyjdzie dobrze.

O inspiracjach z IKEA mogłabym mówić i mówić, bo od zawsze mam słabość do tego sklepu. 🙂 Lubie urządzać swoje kąty właśnie w tym sklepie, dlatego widząc nowy katalog chciałam pokazać Wam chociaż kilka inspiracji na nowy sezon. 😉

Szukasz bardziej sprecyzowanych inspiracji? Daj znać, chętnie podzielę się swoim zdaniem, a może nawet specjalnie napisze o tym wpis. 🙂

A kto już dorwał nowy katalog? Dajcie koniecznie znać co Wam się w nim najbardziej podobało. 🙂

omentarze

  1. Zawsze lubię przeglądać katalog IKEA, tylko żałuję, że co rok tak wiele rzeczy się powtarza. Przydałaby się większa rotacja produktów.

Napisz komentarz